|
Czarni Lwówek Śląski 5:0 (4:0) Orzeł Wojcieszów
Skład: Małoszek, Dekas, Repczyński, Kucharski, Kałuziński, Firlej Mateusz, Ślusarczyk, Szwaja, Jerka, Dutkiewicz, Bujak
Rezerwa: Firlej Maciej
Kartki:
żółte: goście x 3
czerwone: goście x 1 (po 2. żółtej)
Bramki: 14', 18', 28', 41', 72'
Być może słowo "masakra" jest trochę na wyrost, ale jak można reagować inaczej, jeśli zapomina się o podstawowych zasadach obowiązujących w piłce nożnej.
Jedną z podstawowych jest udział w treningach. A z tym są nasi juniorzy na "bakier". Przez ostatni miesiąc trener Firlej miał do dyspozycji najwyżej 4 zawodników, którzy zjawiali się na treningach. Do tego jeszcze krążące i nieuzasadnione pogłoski, jakoby na wiosnę miano wycofać drużynę z rozgrywek.
Zastanawia tylko, kto rozsiewa tego rodzaju plotki, które są nieprawdziwe.
I polowa to niezła postawa naszych juniorów, którzy, niestety, ze skutecznością totalnie zawiedli. 100 procentowe sytuacje Bujaka, Szwai, Repczyńskiego i Firleja Mateusza nie zostały wykorzystane , co miało fatalne skutki dla orzełków.
4 akcje gospodarzy dały im 4 bramki. Tym sposobem praktycznie byliśmy już bez szans, by cokolwiek w tym meczu ugrać. Niestety brak skuteczności był tutaj decydującym czynnikiem. Nawet II połowa meczu, w której byliśmy lepsi, nie zatarła złego wrażenia. Katastrofalne błędy obrony naszych to główna przyczyna porażki, dodajmy, porażki doznanej w bardzo złym stylu.
Autor: Adler’s |