Bóbr Marciszów 1:1 (0:0) Orzeł Wojcieszów
Skład: Małoszek, Kubicki, Repczyński, Kucharski, Dekas, Wiśniewski, Kowgier, Ślusarczyk, Jerka, Bujak, Kałuziński
Rezerwa: brak
Bramki: 63' 1:0 Marciszów (z karnego)
71' 1:1 Repczyński (z karnego)
No właśnie, zacznijmy od rezerw naszych juniorów. Jest doprawdy niezrozumiałe, dlaczego jedziemy gołą jedenastką, gdy przewidziani do gry w tej klasie rozgrywek zawodnicy nie pojawiają się na zbiórce, są natomiast obecni na boisku w czasie trwania meczu trampkarzy starszych. Jak należy ocenić postępowanie trenera trampkarzy, którego brak reakcji w takiej sytuacji jest co najmniej zastanawiający. Co można powiedzieć z kolei o innym zawodniku, który nie gra tylko dlatego, bo "zapomniał" kupić sobie butów?. Albo kolejna ciekawostka: zawodnik nie zdążył na zbiórkę przed wyjazdem, bo... "zaspał".
Dosłownie ręce opadają, mając do czynienia z takimi przypadkami. Trenerowi należą się chyba słowa uznania, że jeszcze ma chęci zajmować się tymi chłopcami.
Nie będę dalej rozwijał tego wątku, a wnioski pozostawiam czytającym.
Co do meczu, to był to twardy wyrównany pojedynek, w którym żaden z kontrahentów nie zamierzał ustąpić, a wynik remisowy nie krzywdzi żadnej ze stron.
Gospodarze dysponują ładnym obiektem, ale tylko w części dotyczącej budynku klubowego i pomieszczeń w nim usytuowanych. Natomiast stan murawy woła już o pomstę do nieba. Teren niezwykle ciężki, podmokły, a do tego nierówny, naprawdę nie był sprzymierzeńcem młodych piłkarzy. Stąd trzeba było posiadać trochę "umiejętności", by się móc na nim poruszać. I połowa upłynęła pod znakiem ostrej walki, co nie przełożyło się na wymierne efekty. W naszych szeregach szwankowała linia pomocy i napastnicy nie mogli stworzyć sytuacji dla nas korzystnych.
W II połowie spotkania, niefortunna interwencja Dekasa, który z sobie tylko wiadomych przyczyn zagrał w naszym polu karnym piłkę ręką, dała prowadzenie gospodarzom, po skutecznym wykonaniu rzutu karnego. 8 minut później jest faulowany Repczyński, który jest też wykonawcą jedenastki i doprowadzamy do remisu. Do końca tego pojedynku trwa wymiana "ciosów", z których nic nie wynika. Wynik nie ulega zmianie, a remis jest na pewno sprawiedliwy dla obydwu drużyn
Autor: Adler’s |