Victoria Ruszów 5:2 (1:1) Orzeł Wojcieszów
Skład: Miturski (72' - Janc G.), Maciejczyk Sł., Sporny, Dąbrowski (46' - Opaczewski), Firlej Mateusz, Bigulak (76' - Magierowski), Wiciński, Klawiński, Szwaja (46' - Repczyński), Łużny R., Terlecki.
Rezerwa: Nowicki K.
bramki: 30' 0:1 Klawiński
37' 1:1 Borkowski
52' 2:1 Błoński
62' 3:1 Stelwach
73' 3:2 Sporny
75' 4:2 Wiciński (samobójcza)
85' 5:2 Repczyński (samobójcza)
... dalej po równi pochyłej !!
Niestety prawda jest taka a nie inna. Drużyny nie mamy, i chyba jeszcze długo nie będziemy mieli. Po odejściu Kurka i Kłobuckiego, oraz kontuzjach Tomka Kaniewskiego, "Jordana" Glowackiego i kłopotach zdrowotnych Wróblewskiego, zespół jest zdeprymowany i niezbyt pewny siebie. Widać to szczególnie w pojedynkach z drużynami zaawansowanymi technicznie. Jednym słowem przyszłość przed orzełkami rysuje się niezbyt ciekawie. Ciekawostek mamy też trochę. Jedna z nich to wypowiedź jednego z obiecujących młodych zawodników, który zakończył trening pół godziny wcześniej, oświadczając zdumionemu trenerowi, że właśnie jest umówiony na spotkanie ze swoją dziewczyną. Są także inne przypadki, gdy jeden z bardzo dobrze zapowiadających się młodych obrońców okazuje się być minimalistą, gdy zdając sprzęt sportowy, oświadcza, że więcej grać nie będzie. No cóż można postępować i w taki sposób, za nic sobie mając przyszłość zespołu.
Środowe spotkanie, podobnie jak niedzielne z Lotnikiem zaczęliśmy bardzo dobrze, gdy w 30' Klawiński dostał piłkę z rzutu rożnego i głową skierował ją do bramki gospodarzy. Ruszowianie rzucili się do odrabiania strat i 7 ' później był remis po uderzeniu głową Borkowskiego. Od tego momentu zarysowuje się przewaga gospodarzy, a nasi tylko sporadycznie próbują się odgryzać. w 52' jest 2:1 dla miejscowych. Kolejną bramkę tracimy 10 minut później, przy biernej postawie naszej obrony, a strzelcem jest Stelwach. Jeszcze ,,łapiemy'' trochę wiatru w żagle, gdy po podaniu Bigulaka, Sporny w 73' uderza piłkę z 5 metrów pod brzuchem bramkarza miejscowych. Niestety przychodzą feralne minuty, gdy najpierw Wiciński a później Repczyński w ferworze walki strzelają bramki samobójcze. I tak pryska sen o wywiezieniu korzystnego wyniku z Ruszowa. Zresztą nie było na to szans. Nasza przegrana jest faktem, a 3 punkty gospodarzy jak najbardziej zasłużone.
W Galerii Zdjęc czekają na wszystkich fanów zdjęcia z meczu!
W niedzielę, 28 sierpnia podejmujemy u siebie zespół Olimpii Kowary. Nie trzeba chyba przypominać, jak ważne jest to dla nas spotkanie. Jeśli chcemy jeszcze coś osiągnąć, musimy ten mecz wygrać. Innej opcji nie ma. Początek - godz. 17:00.
Oczywiście zapraszamy wszystkich fanów i zwolenników naszych orzełków.
pozostałe wyniki
Lotnik Jeżów Sudecki
|
0
|
2
|
GKS Warta Bolesławicka
|
Olimpia Kowary
|
5
|
0
|
GKS Raciborowice
|
Olimpia Kamienna Góra
|
0
|
1
|
Włókniarz Mirsk
|
Łużyce Lubań
|
4
|
1
|
Piast Dziwiszów
|
Olsza Olszyna
|
2
|
7
|
Czarni Lwówek Śl.
|
Piast Wykryty
|
2
|
1
|
Pagaz Krzeszów
|
Leśnik Osiecznica
|
3
|
0
|
BKS Bolesławiec
|
|
|
|
|
zawodnik meczu
nikt
6 na 16 oddanych głosów (37 %)
Autor: Adler’s |